Ostatnio w natłoku różnorakich informacji zniknął temat Smoleńska, więc uznałem, że można by go trochę odświeżyć. Czytałem wiele artykułów dotyczących tego, co mogło się tam wydarzyć, opisujących kłamstwa polskiego rządu, pokazujących "nieścisłości" w "jedynym słusznym" raporcie dotyczącym katastrofy. Zastanawiam się jednak czy jesteśmy świadomi tego, co się stanie, gdy prawda pokryje się z przypuszczeniami. Jest kilka wariantów, o których piszą blogerzy i media, opiszę kilka z nich.
1) Rosja dokonała zamachu - Wyobraźmy sobie, że nadszedł dzień ujawnienia prawdy i okazało się, że rzeczywiście Rosjanie maczali palce w katastrofie. Co w tedy się stanie? Jedynym słusznym wyjściem było by wypowiedzenie wojny Rosji, niestety, dzięki DT nie mamy praktycznie żadnej możliwości obrony nie wspominając o ofensywie, na NATO nie mamy, co liczyć, bo unia od Rosjan ma np. gaz., Jeżeli nie wypowiedzielibyśmy wojny to oznaczałoby, że można zabić każdego w tym kraju i nic to nie znaczy, tak, więc mamy impas. Jedyne, co moglibyśmy zrobić to zerwać stosunki gospodarcze z Rosją, co i tak wywołałoby konflikt zbrojny. Często słyszę opinie, że konflikty zbrojne należą do przeszłości i teraz wojny prowadzi się w inny sposób, cóż, Ameryka raczej nie słyszała tej opinii.
2) Polskie służby dokonały zamachu - Cóż, przywitalibyśmy z powrotem stan wojenny, oczywiście okazałoby się, że również Rosja miała z tym coś wspólnego tak, więc czerwoni przejęliby już oficjalnie władzę w kraju, opozycja zostałaby zepchnięta do podziemia i mielibyśmy powrót do PRL. Moim zdaniem jest to wersja najbliższa prawdy i niestety w tym przypadku nie mamy już żadnych szans, wojna domowa byłaby nieunikniona a i tak czerwone czołgi przyszły by pomóc ze wschodu.
3) Była to katastrofa, którą rząd wykorzystał - Bez dwóch zdań naciągana wersja stworzona przez ludzi, którzy nie godzą się z tym, co jest nam pokazywane w mediach, ale świadomi poprzednich dwóch wariantów chcą uniknąć wojen. Oczywiście, jeżeli chcemy to wyjaśnić wojna jest nie do uniknięcia.
4) Był to wypadek - Pozostawię to bez komentarza gdyż jest to oficjalna wersja wydarzeń i temat został wyczerpany do granic możliwości.
Wizja przyszłości naszego kraju jest bardzo niepokojąca, sam nie wiem, co w takiej sytuacji mieliby zrobić Polacy, historia pokazuje, że wojny są nieodłącznym towarzyszem człowieka. Dążenie do prawdy powinno być naszym celem, ale bądźmy świadomi konsekwencji.



"Gertych powiedział, że Seremet będzie kandydatem PiS w wyborach prezydenckich. Seremet poleciał do Moskwy teraz. Tak się tylko zastanawiam: A co by było gdyby Seremet negocjował z Moskwą, zasady wpuszczenia w zamach smoleński tylko pajaców od Tuska, uniewinniając Sowietów? Przy tym jeszcze wynegocjował duże ustępstwa od Putina? Gaz? Ropa?
Sam się zastanawiam, czy to by było dobre czy złe. Nie znam odpowiedzi."
Pozdrawiam